2010

Wtorek 24.04.2010 - Zbąszyń - Łazienki: Prognoza była dość obiecująca. Jedynym zmartwieniem było 100% zachmurzenia i deszcz w ciągu nocy, aż do 9 rano. O 10:15 razem z Kubą stawiliśmy się na Łazienkach. Zastaliśmy tam Kamila, który już miał otaklowane 5,3m , za jego plecami 4BFT, a zza chmur właśnie wychodziło upragnione słońce. Jak najprędzej otaklowaliśmy duże żagle (ja 7, Kuba 8). Wszyscy zeszliśmy na wodę. Początkowo Kamil miał trochę problemów z odpalaniem i nie był w stanie przejechać przez dziury, ale około 12 pływał już swobodnie, natomiast my z Kubą mieliśmy spory overpower. Oczywiście nie zabraliśmy ze sobą małych żagli bo nie spodziewaliśmy się aż takiej „mocy”. Około 13 Kamil przesiadł się na 4,7 , a my staliśmy w wodzie po kolana i wyskakiwaliśmy tylko gdy trochę słabło chociaż i tak rozciągało nas na wszystkie strony. Po 14:00 zaczęło siadać na tyle, że zrobiło się już „normalnie” na 7m i około 15:30 zakończyliśmy pływanie. Ogólnie w szkwałach kuło jakieś mocne 6BFT chociaż było dość nierówno. Przyjechał do nas „nowy” surfer z Zielonej Góry, który debiutował w Zbąszyniu i obiecał, że od dziś to będzie jego domowy spot. Filmy dość słabe bo nagrywane na samym początku i na końcu. Nikt nie uwiecznił naprawdę rozbujanego Błędna.

Bartek

Jeśli nie życzysz sobie zdjęć lub filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.