2009
Piątek 27.11.2009 Niestety czerwone Punto nie dało rady i Nas nie dowiozło do Zbąszynia na zaplanowaną godzinę. Okazało się, że to tylko świece, ale straciliśmy zbyt wiele czasu i pojechaliśmy z Kamilą bez sprzętu. Gdy wyszliśmy na brzeg zimno mnie po prostu odrzuciło. Oczywiście każdy z nas wie, że mając deskę pod nogami przy pełnej prędkości zimno odczuwa się troszkę inaczej. Słoneczko już było bardzo nisko, a mi ręce zamarzały więc wyciągnąłem aparat i nagrałem kilka fimów, następnie poskładałem i i proszę bardzo.. TWARDZIELE W ZBĄSZYNIU CZYLI : Kuba, Paweł i Wojtek :
Jeśli nie życzysz sobie zdjęć i filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.

