2009

Wtorek 01.09.2009 Prognozy pokazywały rochę wiatru więc się zebrałem. Jak podawało WINDGURU od 11 do 13 miało padać. Nad wodą byłem o 10:30 i nie wystarczyło mi już czasu na roztaklowanie pędnika 7m bo zaczęło padać i to solidnie. Adam stwierdził, że nie będzie marnować czasu i ruszył na wodę. Reszta siedziała w samochodach prawie dwie godziny. Adam za to świetnie się bawił. Po deszczu oczywiście flauta, ale stwierdziłem że poczekam. Wszyscy rozjechal się do domów, a ja zostałem sam z Bulim (operatorem aparatu). Nagle zaczęło coś szkwalić.. pobiegłem na wodę.. i najlepiej ze wszystkich na tym wyszedłem. Zresztą zobaczcie sami...

ZDJĘCIA Z PŁYWANIA (kliknij)

FILMIK:

Jeśli nie życzysz sobie zdjęć lub filmów ze swoim udziałem, skontaktuj się z administratorem strony.